4. Postaw na Lewka 03.06.3017

W ramach corocznego pikniku rodzinno-biegowego Postaw Na Lewka wystawiliśmy pełny skład Majchrzakowej bandy. Głównym celem jest zbiórka pieniędzy na pomoc staremu przyjacielowi Lewkowi walczącemu dzielnie ze swoim stanem zdrowia a że przy okazji można pobiegać to super!!! Super atmosfera i piękna pogoda zapowiadała niezłą zabawę. Choć coraz mocniej grzejące słońce powodowało wyhamowanie aspiracji sportowych na wielkie wyniki. Niebiegowy upał się robił. Nasze młode charty Olga i Hania w koszulkach muchomorach dzielnie walczyły w biegach dziecięcych na dystansie niby 300m (bliżej 500m). To już stare wygi biegów dziecięcych i wiedzą że im wolniej zaczniesz tym szybciej na mecie będziesz w myśl zasady JJejowej: „wolno, wolno jak Marco Olmo”. I tym razem udało im się finiszować w czubie swojej grupy. Medale zdobyły, drożdżówki wciągnęły i pozostało im czekać na wyczyny rodziców.

Dla dorosłych start wspólny dla trzech dystansów 5,10,15km bo całość rozgrywana była na 5km pętli. Agnieszka startowała na 10km a ja tydzień po Ultra Chojniku zdecydowałem się na start na 5km. Agnieszka pobiegła „z głową” równym tempem na całym dystansie dwóch okrążeń i uniknęła umierania w upale czego nie uniknęło wielu ścigaczy z początkowych kilometrów. Poszło super i ostatecznie na mecie zameldowała się w czasie 55min 34sek co dało jej 39 miejsce na 87 osób startujących na tym dystansie a wśród kobiet pozycję 6 na 28 pań! Ja po paru minutach rozgrzewki i pierwszych krokach biegowych tydzień po ultra 105km odkryłem że nogi w miarę lekko chodzą i tylko jakoś tak oddechowo ciężkawo jeszcze jest. Ale skoro dystans miał być tylko 5km postanowiłem trochę zaszaleć i pobiec na maxa. Pierwszy kilometr pozwolił się ostro rozpędzić (3.45min/km) ale już drugi z podbiegiem wyhamował aspiracje (4.12min/km). Walka była do końca i po ostrym finiszu udało się wykręcić czas netto 19min 59sekund! I tym samym jakoś tak z marszu okazało się że zrealizowałem jeden z planów na sezon 2017: życiówka na którymś z dystansów asfaltowych! Zająłem 9 miejsce na 139 osób na mecie na tym dystansie. Coraz większy upał spowodował że z radością przeszliśmy ze strefy biegowej do strefy piknikowej. Bardzo udany biegowy weekend 😉

Tekst: Tymek

 

 

Komentowanie jest wyłączone