3. Cieszyński Fortuna Bieg – 24 kwiecień

cieszynzdjęcie 1 cieszynPo pierwsze-nie lubię zimna…bardzo. Wjeżdżając do Cieszyna jest temperatura 4oC, nocieszyncieszynzdjęcie 3 cieszyn nic, może się ociepli. W prognozie pogody deszcz… ładnie się zapowiada. Startujemy o 12 w południe-dalej 4oC. Mam ubrane wszystko, stoję w dodatkowej kurtce i żałuję, że nie mam rękawiczek! A jest 24 kwietnia! Na szczęście nie pada. Po starcie pierwszy szok-fala ludzi ciągnie mnie ze sobą, biegnę w tempie szybszym niż zwykle na początku, a i tak mam poczucie że wszyscy mnie wyprzedzają. Zostanę tu sama na końcu?! Ale nie, za mną też morze luda, nie jest jednak tak źle. Na drugim kilometrze łapię już swój normalny rytm i biegnę swoje. Trasa biegnie wzdłuż rzeki Olzy, po polskiej i po czeskiej stronie. Generalnie jest płasko, łatwo i przyjemnie. Pierwsze 5 km = 27 min 52 s i 1123 pozycja, tempo 5.34min/km. Druga piątka wchodzi energiczniej = 26 min 04 s, tempo 5.13min/km. Finisz na stadionie, znowu 2 gości ucieka mi i na metę wbiegam sama, aż mi się morda śmieje, że taka samiutka jestem, a przecież w biegu bierze udział z  1400 osób!  Podsumowanie: czas 53 min 56 s, średnie tempo 5,22 min/km. Miejsce open 1050 na 1362 osoby. Wśród kobiet 148 na 315 😉

 

Tekst: Frytka

Komentowanie jest wyłączone